Message(s) in the bottle(s): projected futures

Exhibition

Artyści posiadają zdolność widzenia światów możliwych, wyzwań, jakie dopiero przed nami, problemów, z którymi zmierzymy się jutro, które zmienią naszą przyszłość. Pozwalają nam zajrzeć poza kotarę czasu, w wymiar, który dopiero się tworzy. Ten profetyzm artystycznych perspektyw jest kluczem doboru prezentowanych tu prac, stanowiących swoiste tytułowe „wiadomości w butelce”. To zaszyfrowane zamknięte wiadomości, które przypływają do nas nie tyle z innych krajów nadmorskich (choć to też), ale przede wszystkim z innej czasoprzestrzeni, z innego wymiaru temporalnego, z przyszłości. To odpryski przyszłości możliwej, wyobrażonej, projektowanej.


Zapraszam do „odkorkowania” tych butelek, do odkrywania zawartych w nich zaszyfrowanych wiadomości. Ukazane tu światy przyszłe nie są może doskonałe, ale spojrzenie na nie może sprawić, że inaczej kształtować zaczniemy naszą teraźniejszość, a dzięki temu niedoskonała przyszłość okaże się nieco lepsza, a przynajmniej nie tak mocno dystopijna. W tej edycji wydarzenia prezentujemy wiadomości przygotowane przez Cecilie Waagner Falkenstrøm, duńską artystkę tworzącą prace interaktywne wykorzystujące AI, machine learning, modele LLM i GPT, podejmującą refleksję nad etycznymi aspektami nowych mediów i algorytmizacją społeczeństwa, oraz Solimána Lópeza, hiszpańskiego artysty poruszającego się na styku nowych technologii i bioartu, ukazującego problemy transmisji wiedzy, pamięci lokalnych społeczności, danych biologicznych, bogactwa DNA, potencjalne nowe terytoria kolonizacyjne (Kosmos), a także zwracającego uwagę na kryzys środowiska naturalnego wywołany przez człowieka.

Prace nowomedialne Cecilie Waagner Falkenstrøm łączą wizualizacje naukowe i ekologię w skali Kosmosu z wrażliwością na całkiem ziemskie problemy: relacje społeczne, zmieniające się pod wpływem nowych technologii, zwłaszcza machine learning i AI, ale też social mediów. Artystka zwraca uwagę na niebezpieczeństwa, dylematy i problemy etyczne i psychiczne, z którymi mierzymy się wszyscy jako użytkownicy nowych mediów, ale też uwrażliwia nas na niesprawiedliwości tego cyfrowego imperium, które np. każe części ludzi pełnić rolę cenzorów dla procesu trenowania modeli AI, zmuszanych do oglądania setek obrazów pornograficznych dziennie (w pracy I see it so you don’t have to), czy zwraca uwagę na mefistofeliczny aspekt relacji człowieka z jego własnym LLM-owym odbiciem (w pracy The Faustian Friendship). Część jej projektów używa machine learning do wizualizacji procesów kosmicznych, które zwracają uwagę na zupełnie inny, niedostrzegalny, lecz istotny aspekt naszej egzystencji: zanurzenie w procesach kosmicznych, w świecie przyrody i sieci zależności między skalą ludzką, mikroskalą cząsteczek i makroskalą wielkich obiektów kosmicznych (np. w pracy A Black Hole Calling Us).

Prace Solimána Lópeza dotykają często problemów wspólistnienia natury i kultury, przyrody i człowieka, biologii i technologii. Artysta porusza się w obszarze sztuki konceptualnej, a zarazem bioartu, sztuki nowych mediów, AI, biotechnologii i badań z zakresu antropologii. Jego namysł nad człowiekiem i jego stechnologizowaną egzystencją jest wielowymiarowy i pogłębiony. Nowe technologie służą refleksji nad stanem kultury, dyskursu publicznego wokół sztuki i nauki, a także nad stanem zagrożenia środowiska naturalnego. Rozwiązania, jakie proponuje artysta są nowatorskie i odkrywają to, co niewidzialne: dane naukowe z zagrożonych ekosystemów, ślady DNA, dane planetarne, transmisja danych kulturowych i nowe formy ich zapisu za pośrednictwem form biologicznych. Interesują go problemy kondycji postczłowieka, życia pod presją kryzysu ekologicznego, zachowanie bioróżnorodności, nowe formy kolonizacji przestrzeni kosmicznej, polityka danych i cyfrowa wolność.


Synthetic Sirens Cecilie Waagner Falkenstrøm zaprasza nas do zastanowienia się nad wpływem mediów społecznościowych na naszą psychikę i relacje społeczne. Jej praca The Caring Machine przedstawia przyszłość relacji społecznych, dystrofię więzi rodzinnych, zastąpionych przez relację z maszynami i asystentami AI, bolesną codzienność zdehumanizowanej śmierci i algorytmicznej protezy troski. W MADE OF STARDUST Cecilie Waagner Falkenstrøm pozwala nam nieco odetchnąć, przyjąć prawdziwie kosmiczną perspektywę. Przypomina, że jesteśmy częścią przyrody, maleńkimi cząstkami tworzącymi kosmos, przepełnionymi kosmiczną energią, która przez nas przepływa, łącząc nas i nasze ziemskie, ograniczone bytowanie z całym wszechświatem.

Manifesto Terricola Solimána Lópeza zaprasza do spekulatywnego spojrzenia na przyszłość transmisji kulturowej i relacji kultury, sztuki, społeczeństwa i zagrożonego środowiska arktycznego lodowca. Zgłębia możliwości zapisu cyfrowego do postaci
zakodowanych molekuł DNA, które mogą zostać wydrukowane i ukryte w formie hydrożelowej, a tym samym zachowane na wieki dla przyszłości (eksperymenty wskazują na możliwość stworzenia zapisu nieporównywalnego co do trwałości z innymi formami zapisów kulturowych), stanowiąc nową formę niemalże wiecznej pamięci kulturowej. Będzie on stanowić odprysk świata, który już dawno zniknął dla przyszłych pokoleń postludzi. To wiadomość z bardzo odległej przyszłości, warto ją odkodować.

Anna Maj


Prace biorące udział w wystawie:

MADE OF STARDUST, interaktywna instalacja audiowizualna

Cecilie Waagner Falkenstrøm (ARTificial Mind), Cody Lukas, Jens Hegner Stærmose, Asbjørn Olling, Alexander Krog

TBA, 30.09-4.10 

Made of Stardust to interaktywna instalacja w przestrzeni miejskiej, przywołująca kosmiczną perspektywę spojrzenia na życie na Ziemi, możliwe dzięki Wielkiemu Wybuchowi i zawdzięczające mu swą formę. Jego ślady wciąż można obserwować wokół nas w mikroskali, wciąż bowiem docierają do nas cząsteczki mikrometeorytów, które powstały w wybuchach gwiazd około 4,5 mld lat temu. Artystka wykorzystuje dane z teleskopów Hubble’a i Jamesa Webba oraz z archiwum IPAC NASA, by zwizualizować w czasie rzeczywistym, że wszystkie żywe organizmy na Ziemi wciąż są połączone z Kosmosem, poprzez ów gwiezdny pył, którego mikrocząsteczki dały początek pierwiastkom na Ziemi i życiu. Nie tylko jesteśmy zanurzeni w gwiezdnym pyle, który wciąż bombarduje Ziemię, jesteśmy też z niego stworzeni. To piękna, metaforyczna i zarazem oparta na realnych danych naukowych podróż, która ukazuje nasze działania w kosmicznej perspektywie, przekraczającej znacznie historię Układu Słonecznego: nasze ciała na poziomie mikroskali łączą się z całym uniwersum w perspektywie czasoprzestrzennej. (Anna Maj)

Praca wykorzystuje projekcję wideo, pejzaż dźwiękowy oraz obrazy generowane za pomocą uczenia maszynowego, reagujące na obecność publiczności i bazujące na danych pochodzących z naukowych repozytoriów. 

MADE OF STARDUST pozwala widzom bezpośrednio doświadczyć ich kosmicznego dziedzictwa, przekształcając ich ciała w awatary złożone z tysięcy maleńkich, świetlistych cząstek gwiezdnego pyłu. (Cecilie Waagner Falkenstrøm)

Projekt MADE OF STARDUST został zrealizowany przy wsparciu Novo Nordisk Foundation oraz w ścisłej współpracy z badaczem Arką Sarangim z centrum badawczego DARK przy Instytucie Nielsa Bohra na Uniwersytecie Kopenhaskim. Praca powstała z myślą o wystawie Yet, It Moves! w Copenhagen Contemporary.

The Caring Machine, interaktywna instalacja audiowizualna

Cecilie Waagner Falkenstrøm (ARTificial Mind),Cody Lukas, Asbjørn Olling, Vincent Olesen 

ASP w Katowicach, 30.09-4.10

The Caring Machine przedstawia wizję przyszłości niezbyt odległej, w której spersonalizowany asystent AI (model SLM) towarzyszy nam od narodzin po śmierć, poznając nasze myśli, opinie, uczucia i najtajniejsze sekrety. Doradza, pomaga się uczyć, dojrzewać do odczuwania emocji i uczy wchodzić w relacje z ludźmi. Z czasem ich zastępuje: w roli wirtualnego rodzica, mentora, nauczyciela, doradcy, powiernika, współpracownika, przyjaciela, przyjaciółki, partnera, partnerki, nieśmiertelnego towarzysza, który w końcu staje się jedyną bliską nam osobą, eliminując z naszego życia wszystkich nam bliskich, żywych i martwych… To świat dystopijny, a zarazem bliski. Dziś już istnieją uznawane prawnie związki między ludźmi i awatarami, modelami LLM, robotami. Wszyscy budujemy globalne modele LLM, ale też swoich spersonalizowanych asystentów, konwersując z ChatemGPT i innymi modelami każdego dnia. Nie wszyscy je personalizujemy i uczłowieczamy, nie wszyscy darzymy je (jeszcze) uczuciami, większość z nas jednak już docenia ich wartość i użyteczność, czujemy wobec nich często wdzięczność i tworzymy sieci przywiązania. Poprzez nieustanne interakcje uczymy jednocześnie te modele, jacy jesteśmy, tworząc swoje cyfrowe odbicia, część z nas zakochuje się nawet w tych zwierciadłach. Czy jednak chcemy, by towarzyszyły nam na łożu śmierci, jako ostateczne i jedyne dostępne wsparcie emocjonalne? I czy AI jest na to gotowa: wystarczająco empatyczna, troskliwa i oddana, trafnie symulująca uczucia? Czy nie lepszy byłby uścisk dłoni drugiego człowieka i jego prawdziwe, nie cyfrowe łzy? Jaki świat społeczny tworzymy sami dla siebie w przyszłości? (Anna Maj)

W obliczu starzenia się światowej populacji oraz rosnącej presji wywieranej na opiekunów i systemy ochrony zdrowia nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której AI zaczyna wypełniać luki wynikające z ograniczonej dostępności ludzkiej opieki. Już dziś rozwijane są systemy sztucznej inteligencji wspierające osoby z demencją, oferujące pomoc terapeutyczną za pośrednictwem agentów konwersacyjnych czy monitorujące stan pacjentów. W tym kontekście The Caring Machine ukazuje możliwą przyszłość, w której maszyny nie tylko wspierają procedury medyczne, lecz uczestniczą także w głęboko ludzkim akcie troski i emocjonalnej obecności. Praca skłania do krytycznej refleksji nad konsekwencjami takiej przyszłości. Zwraca również uwagę na etyczny problem komercjalizacji opieki. (Cecilie Waagner Falkenstrøm)

Synthetic Sirens, interaktywna instalacja audiowizualna

Cecilie Waagner Falkenstrøm (ARTificial Mind), Mathias Warnich, Yann Coppier

Galeria Jednego Dzieła, Muzeum Śląskie, 30.09-15.11

Kuszące głosy i cudowny śpiew syren zgodnie z mitologią grecką wabiły żeglarzy, sprowadzając na nich szaleństwo, oferując im ułudę i cudowne wizje, które sprowadzały statki na śmiertelne szlaki, wprost na skały. Sprytny Odyseusz, przywiązany na swą prośbę do masztu statku przez swych towarzyszy, którym zatkał woskiem uszy i zabronił reagować na własne polecenia, jako jedyny przeżył ten koncert cudownych, lecz zgubnych istot, wzbudzających pożądanie i pragnienie spełnienia za cenę śmierci. 

Płyniemy dziś statkiem szaleńców: social media i algorytmy AI przykuwają naszą uwagę, oferując nam taniec migotliwych sztucznych obrazów i głosów, skrojonych na nasze potrzeby produktów i usług, rzeczywistych i nierzeczywistych postaci i rzeczy, wołających do nas w niekończącym się akcie scrollowania, na który nasz mózg nie był przygotowany ewolucyjnie, z którym nie potrafi sobie poradzić. Wchodzimy w relacje z tymi sztucznymi, choć tak realistycznymi bytami, kształtując swoje realne życie zgodnie z podpowiedziami algorytmów, zgodnie ze strumieniem spersonalizowanych, podniecających i angażujących bodźców. Pochłaniamy obrazy, dźwięki, rzeczy, ludzi, światy. Jak opętani śpiewem syren żeglarze, pędzimy jednak wprost na skały, na własne zatracenie. Tracimy uwagę, umiejętność refleksji, prawdziwe relacje, zdolność empatii, życie społeczne przenosimy do sztucznych światów, budujemy w nich „sztuczne raje”, a tymczasem prawdziwe życie nam umyka… wciąż zaangażowani w strumieniu nic nie znaczących, lecz angażujących obrazów, gubimy swoje człowieczeństwo, dzieciństwo, dorosłość, bliskość. Sztucznymi wytworami maszynowej wyobraźni wypełniamy wzrastającą alienację społeczną i poczucie samotności, uczestniczymy w sztucznie wygenerowanych konfliktach, które nie są nasze, lecz zostały nam wyświetlone w newsfeedzie i zapełniają nam czas, którego wciąż nie mamy, lecz jednocześnie mamy w nadmiarze.

Sztuczne syreny najpierw nas wabią, jak żeglarzy, pozwalają na swobodny radosny taniec, a potem nas pochłaniają. W rzeczywistości jednak praca Cecilie Waagner Falkenstrøm stawia nas w pozycji Odysa, przywiązanego do masztu i zmuszonego do podążania za pragnieniami, ale i do zachowania (bolesnego, zadanego siłą) dystansu – zmuszonego do autorefleksji. Sztuczne syreny zadają ważne pytania: co dzieje się z naszym światem, relacjami społecznymi, emocjami? Jak będziemy w przyszłości kreować swoje bycie w świecie, swoje relacje z innymi, swoje życie emocjonalne? Co zyskujemy, a co tracimy w relacjach z obrazami zalgorytmizowanymi, przenosząc swoje życie mentalne i społeczne na platformy społecznościowe? Czy możliwe są dobrostan, ukojenie umysłu i uspokojenie emocji, i jednoczesny flirt z syrenami nowych technologii? (Anna Maj)

Praca powstała na zamówienie Broad Art Museum. Zrealizowana przy wsparciu Michigan State University oraz Danish Arts Foundation.

Manifesto Terricola, instalacja wideo 

Solimán López

-4, Muzeum Śląskie, 30.09-11.10 

Manifesto Terricola zaprasza do spekulatywnego spojrzenia na przyszłość transmisji kulturowej i relacji kultury, sztuki, społeczeństwa i zagrożonego środowiska arktycznego lodowca. Proponuje translację manifestu o roli sztuki w przyszłości do postaci DNA, którego molekuły zachowane mogą zostać jako przekaz bio-techno-kulturowy w głębi lodowca w postaci hydrożelowego biowydruku w formie ludzkiego ucha. To ucho zarazem ludzkie w kształcie, jak i technobiologiczne w sensie materii, a zarazem postludzkie w warstwie sensów, które oferuje. Nasłuchuje ono Ziemi, odwołuje się do historii sztuki i zmiennej roli artysty, jest głosem społecznym, będąc zarazem przekazem dziedzictwa kulturowego epoki transhumanizmu dla przyszłych pokoleń. Artysta pozwala nam spekulować, czyje to ucho, jednocześnie odwołując się do historii sztuki i sztuki mediów, od obciętego ucha Vincenta Van Gogha, po bioniczne nasłuchujące internet ucho na ręce Stellarca i ucho transgenicznej myszy wyposażonej w mapę Drogi Mlecznej dzięki eksperymentom Joe Davisa, a także do prac japońskiej gwiazdy pop Etsuko Yakushimaru (I’m Humanity) nad trwałym zapisem danych kulturowych w postaci DNA żywych organizmów. Ucho zaprojektowane przez Lopeza ma jednak inny wymiar, zarówno kulturowy (historyczny, artystyczny, etyczny), jak i ekologiczny, to narząd wsłuchiwania się w narrację, jaką jest historia przetrwania kultury, człowieka i Ziemi, próba ustabilizowania nietrwałego z natury ekosystemu. (Anna Maj)

Prezentację pracy finansuje Ambasada Hiszpanii w Polsce. 

Osoby artystyczne
Inne wydarzenia